Moje publikacje, Polowanie, Z praktyki myśliwskiej- tubus., Andrzej Szeremet - strzelectwo myśliwskie, szkolenia, obozy strzeleckie, strzelania weekendowe, filmy instruktażowe, książki, polowanie, łowiectwo - www.szeremet.pl

Z praktyki myśliwskiej- tubus.

 

Z praktyki myśliwskiej!
Tubus.
 
Ileż to razy rezygnowaliśmy nocą ze strzału gdyż obraz w lunecie był nie zadawalający. Posiadacze lunet o sile światła 50 i więcej z tym problemem mają do czynienia oczywiście rzadziej niemniej jednak urządzenie które możemy wykonać sami sprawdzi się wielokrotnie przy nocnych polowaniach zwłaszcza wtedy kiedy mamy do czynienia ze światłem bocznym , kiedy strzelamy mając księżyc z przodu itp. Na pierwszy rzut oka prezentowany tubus – wykonany z cienkiej skóry niewiele różni się od oferowanej w handlu gumowej nasadki – różnica jest jakby tu powiedzieć niezwykle subtelna jednak dająca się momentalnie zauważyć. Gumowy tubus poddaje się naciskowi oka i nie przylega dokładnie do naszego oczodołu przepuszczając światło boczne. Wykonany przez nas – jest idealnie dopasowany do kształtu naszego oczodołu a jego długość tak dobrana, że moment dołożenia doń oka jest równoważny ze złapaniem pełnego światła w lunecie. Osobiście tak się przyzwyczaiłem do tego „wynalazku” że na obu egzemplarzach broni kulowej które posiadam mam wykonane takie tubusy. Sprawdzają się doskonale zwłaszcza przy nocnych polowaniach na lisy gdzie potrzebna jest już duża precyzja strzału.
Z czego go wykonać , najlepiej z cienkiej skórki ale takiej która jest minimalnie sztywna , może to być skóra z damskiego kozaka, portfela , teczki- warunek aby nie była za gruba bo będziemy po strzale uderzani nią w łuk brwiowy i okolice oka.
Pierwszą fazą naszej pracy będzie wykrojenie odpowiedniej wielkości skórki. (rys 1), pamiętając aby jej szerokość odpowiadała obwodowi okularu lunety. Co do długości to radziłbym zrobić 3-4cm zapasu.
Wykrojoną skórkę układamy następnie na części „zewnętrznej’ , a na jej osi wzdłużnej układamy plaster stroną klejącą do góry (rys2)
Dokładamy brzegi do środka (rys3)sklejając całość w rurkę, a pozostające wolne końce plastra naklejamy na grzbietową stronę ( plaster powinien być przycięty do podwójnej długości klejonej skórki.)(3)
Następnie nasuwamy tubus na lunetę,– powinien dać się nasunąć z oporem- zwracając uwagę aby krótsza strona wykroju )B)znalazła się od zewnętrznej strony oka.
Przy dobrym oświetleniu, tak docinamy skórkę pasując ją do oczodołu aby przy zasłoniętym obiektywie lunety nie wpadało nam do środka żadne boczne światło . Po tej regulacji na którą warto poświęcić trochę czasu i wykonać ja bardzo starannie pozostaje nam ustalić tylko, jak głęboko ma się nasuwać tubus od strony „A”, abyśmy mieli po złożeniu i oparciu tubusu o oczodół pełne światło. Rant skórki można okleić czymś miękkim.
Opisany tubus doskonale poprawia widoczność przy lunetach o mniejszej sile światła np.: 42. poprzez eliminowanie wspomnianego bocznego oświetlenia . Po strzale możemy odczuwać lekkie uderzenie skórką w łuk brwiowy i oczodół co przy większych kalibrach może być trochę dokuczliwe zwłaszcza gdy użyta skóra jest zbyt twarda, ale można się do tego przyzwyczaić. Pozdrawiam i życzę celnych strzałów.  

2009-03-11 09:54:35
cofnij powrót
Copyright © by Andrzej Szeremet 2009. All rights reserved. Odwiedzin od 1.03.2009 - 898737
powered by A-NET bielsko