Moje publikacje, Polowanie, Polowanie zbiorowe (poza regulaminem), Andrzej Szeremet - strzelectwo myśliwskie, szkolenia, obozy strzeleckie, strzelania weekendowe, filmy instruktażowe, książki, polowanie, łowiectwo - www.szeremet.pl

Polowanie zbiorowe (poza regulaminem)

 

Polowanie zbiorowe poza regulaminem
 
Polowanie zbiorowe prawidłowo prowadzone wg. obowiązującego regulaminu nie zawsze zaliczamy do tych najlepszych. Dlaczego ? bo jest prowadzone często bez czucia, odrobiny polotu, inwencji ze strony prowadzącego, bo brak mu szczypty humoru i myśliwskiej ikry . Zastanówmy się jakie czynniki wpływają na to żeby wszystko było na super plus.
Pierwsze skrzypce gra prowadzący on nadaje ton całości. Począwszy od zbiórki myśliwych i odprawy wszystko musi być jasne zwięzłe bez zbędnych formalności ,.Jeżeli prowadzący wyciąga regulamin polowań i zaczyna przypominać zeń przepisy to lepiej żeby poszedł od razu do domu. Odprawa my być zwięzła treściwa i prowadzona energicznie. Są sprawy które muszą być poruszone a są i takie które można pominąć.
A samo polowanie Prowadzący podczas rozprowadzania musi zawsze dokładnie wskazać stanowisko, jeżeli jest to gość objaśnić skąd idzie pędzenie , podpowiedzieć skąd może iść zwierzyna, pokazać gdzie będzie stał sąsiad i nigdy nie zapomnieć powiedzieć, gdzie będzie zbiórka myśliwych po skończonym pędzeniu. Jeżeli po skończonym pędzeniu myśliwego zabiera samochód ma on o tym wiedzieć. Prowadzący musi być duszą polowania , powinien swoim doświadczeniem pomagać myśliwym osiągnąć sukces. Jeśli myśli tylko gdzie sam ma stanąć żeby strzelić zwierza jest żle. Prowadzący powinien zawsze stawać na końcu pędzenia i to bezwarunkowo, jeśli prowadzi polowanie z pomocnikiem oboje schodzą się na końcu miotu.
Są sytuacje kiedy prowadzący musi podjąć czasami niemiłe decyzje. Zasada jest jedna muszą być one podejmowane z rozmysłem i fachowością. Nie zdarzyło mi się w trakcie prowadzonych przeze mnie polowań aby słusznie ukarany myśliwy kwestionował zasadność nałożonej kary. Nie można z nimi przesadzać ale też kiedy wykroczenie zagraża bezpieczeństwu kara powinna być bezlitosna do wykluczenia z polowania włącznie. To skutkuje. Dobrze prowadzone polowanie czuć . Kary ani inne strofowania nie mogą być ogłaszane w gniewnym tonie, każdemu zdarza się cos przewinić: a to parę metrów w tą czy tamtą a to do sąsiada w nudnym miocie na papieroska a to z innym gadu gadu , życie jest życiem.
 Prawdziwy niesmak zaczyna budzić polowanie w którym wszystkie nasze wulgaryzmy służą jako przydawka.
Taki zachowanie jest nie do przyjęcia a trzeba niestety przyznać, że jest to rzecz bardzo częsta na naszej szerokości geograficznej. W tej sytuacji prawdziwym komfortem jest obecność na polowaniu kobiety. Wtedy wszyscy stają się szarmanccy , grzeczni nad miarę i wszystko toczy się na innym poziomie.
Polowanie jest czasem kiedy wszystkie nasze przywary uwidaczniają się jak na dłoni. Pamiętajmy, że nie strzelamy do zwierzyny idącej na naszego sąsiada choćbyśmy prywatnie nie darzyli go sympatią. Ze są momenty kiedy trzeba zakasać rękawy i pomóc kolegom pociągnąć ubitego zwierza do drogi, Czasami trzeba pomóc w patroszeniu starszemu koledze, ponieść czyjąś broń. Polowanie wszak jest czasem szczególnym, który spędzamy dla przyjemności.
Prawdziwą zmorą polowań zbiorowych są kłótnie o strzeloną zwierzynę. Unikajmy tego. Rozumiem , że czasami wydawać się może że zwierz należy się absolutnie mnie. Jeśli nawet jesteście o tym przekonani nie zabraniajcie koledze wypatroszyć strzelonej sztuki niech to zrobi w przeświadczeniu że patroszy strzelonego przez siebie zwierza . Zgłoście prowadzącemu, że macie pretensje co do tego kto strzelił sztukę i na tym koniec. On rozsądzi. Wszystkie kłótnie o zwierza powinny być ucinane z całą stanowczością . Jeżeli zwierzyna jest nie trofeowa zwierz na koło i po sporze. To uczy i dyscyplinuje.                                                                                    
 Polowanie to nie wyścigi. Owszem przy prowadzeniu polowań komercyjnych zdarza się pośpiech ponad miarę ale i tam nie powinno mieć to miejsca. Zawsze musi być tyle czasu aby wygospodarować przerwę (wcześniej ogłoszoną) na śniadanie z ogniskiem gdzie naganka może się ogrzać i wysuszyć i zawsze musi być czas na porządne zakończenie z pokotem. Ostatni miot powinien być tak wyliczony aby spokojnie podnieść strzeloną zwierzynę i zdążyć dojechać za widoku na miejsce zbiórki. Te wszystkie drobne sprawy składają się na całość polowania stanowią o jego atmosferze i powodują że często wracamy pamięcią do tych miłych chwil.

2009-03-11 09:47:32
cofnij powrót
Copyright © by Andrzej Szeremet 2009. All rights reserved. Odwiedzin od 1.03.2009 - 496886
powered by A-NET bielsko